Dwa bieguny

Duzy A. i ja prezentujemy nawet nie odmienne, ale przeciwstawne poglady na wiele spraw. W sumie… na wszystko. Ale co ostatnio daje nam sie we znaki, to kwestie takie jak:

  • placz dzieciny. Natychmiast podnosic, przytulac, lulac, zapalac swiatlo (rzecz dzieje sie w nocy) itp? Czy postarac sie malutka uspokoic glaskaniem, spiewem, a w ostatecznosci pozwolic jej na chwile placzu w lozeczku?
  • plan dnia. Co lepsze: staly rozklad dnia, lacznie z ustalonymi z grubsza porami posilkow, drzemek, oczywiscie zmieniany w razie potrzeby, czy totalny zywiol?
  • tzn. bedtime. Robta co chceta, czy ustalona godzina kapieli i pojscia do lozeczka?
  • spedzanie czasu z malutka. Czy pojscie do miasta jest rownie dobra rozrywka dla dziecka co dla doroslego faceta? A moze by Tutus wolal pobawic sie z tatusiem swoimi zabawkami w domu, na podlodze?

I tak by mozna bylo ciagnac. Fakt, ze wszystko przedstawiam jednostronnie (nieobecni glosu nie maja), ale trudno nam sie pogodzic. Dwa przeciwstawne poglady, a dziecko tylko jedno…

1 Response to “Dwa bieguny”


  1. 1 nuRka 24/11/2009 o 20:56

    Z tego wniosek, ze musicie jak najszybciej ‚dorobic’ sie drugiego dziecka i wtedy bedziecie sie dzielic😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: