Zielona noc

Dawno temu, kiedy jeszcze sluchalo sie magnetofonow kasetowych, w mojej kolekcji kaset znajdowala sie perelka pod tytulem „6 dni z zycia kolonisty” – kabaret w wykonaniu Bohdana Smolenia i kolegow. Sluchalam tego czesto i namietnie, a niektore zwroty pozostaly do dzis w mojej pamieci, a teraz smiesza mnie nawet bardziej, bo troche lepiej je rozumiem, np. „Byl i znik, bo go wezwal NIK”😀

Ale do sedna – pojawia sie tam piosenka, ktora wypisz wymaluj oddaje ducha kilku ostatnich nocy:

„Zielona noc, zielona noc!
Pobudka! Wstawaj! Odrzuc koc!
Zielona noc, zielona noc!
Ma swoje prawa, swoja moc.
Zielona, zwariowana,
az… do rana!”

 Skad malutka ja zna nie mam pojecia, ale musze przyznac, ze dzielnie wciela powyzsze slowa w czyn. Ostatnio, co prawda, zauwazalna jest nieznaczna poprawa, ale tylko dlatego, ze do usypiania, zreszta wielokrotnego, zaczelismy stosowac takie wysoko wyspecjalizowane techniki jak CWD (Cyc W Dziub) czy tez UNWT (Upojna Noc We Troje).

I tak to sie powtarza ta Zielona Noc co noc, a przeciez to powinna byc OSTATNIA taka noc!

A dla zainteresowanych zyciem kolonisty, polecam cos milego do sluchania: http://www.youtube.com/watch?v=q8tJfw8lUOM

0 Responses to “Zielona noc”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: