Z pamietnika przedszkolaka, tydzien 1

Poniedzialek
Zaczelo sie! Godzina 8:00, dziecina w przedszkolu. Okazuje sie, ze trzy godzinne pobyty w poprzedzajacym tygodniu przydaly sie i Tutus jakos daje rade przebrnac przez przyslugujace mu 6 godzin pobytu w przedszkolu (no, niecale, bo tato odebral ja chwile wczesniej). W domu ja zachwycona, Tutek wyglada czysciutko i nieskazitelnie, a wedlug dzienniczka zjadla do konca wszystko, co jej podano. Dzwonie po znajomych i polecam przedszkole jako srodek na Tadki-niejadki (jak sie niebawem okaze, dosc przedwczesnie).

Wtorek
Jedzenie zjedzone do polowy, Tutus juz nie taki czysciutki, ale daje rade. Z przedszkola z malutka przyjezdza woreczek z trzema ciasteczkami, ktore zrobila dziecina – no – przy niewielkiej pomocy pan… Niestety nie wiem, jak ciasteczka wygladaly, bo po powrocie z pracy zastaje jedynie woreczek… z okruszkami. Jestem wniebowzieta, bo okazuje sie, ze panie sa w stanie uspic malutka, i to nawet bez uzycia cycka!

Sroda
Dzis mala A. znow byla Tadkiem-niejadkiem… (na szczescie w domu nadrobila opuszczone posilki). Dostajemy kartke swiateczna oraz czekoladowe gniazdko z jajeczkami wykonane przy udziale Tutka. Brudna, ale jak ma wygladac po takiej pracy? Kolejne 6 godzin odsluzone, a sladow rozpaczy tudziez histerii u Tutka brak, choc panie okreslaja jej stan jako „on and off” (to o placzu). Jest dobrze.

Czwartek
Ostatni dzien przedszkola w tym tygodniu. Jedzonko zjedzone, dziecina wraca czysciutka, ale w zapasowych ciuszkach – te zalozone rano zostaly brutalnie zasikane. Dzis tylko 5 godzin, a potem wypad na kawe z tatusiem. Wyglada na to, ze wszystko jest na dobrej drodze.

Przyznajemy sie bez bicia, ze pomysl na ten dzial sciagnelismy z zaprzyjaznionego bloga. Szmerku i Grantbabe – wielkie dzieki!

3 Responses to “Z pamietnika przedszkolaka, tydzien 1”


  1. 1 grantbabe 05/04/2010 o 14:22

    Nie ma żadnego ściągania, jest inspiracja po prostu!🙂
    Jesteśmy pod wrażeniem jak wspaniale sobie malutka radzi! Oby tak dalej! Zazdroscimy tez tych wszystkich ciasteczek i prac plastycznych.

    A propo… Szmerek też raz zrobił babeczkę w przedszkolu i zjadł zanim Mama wróciła do domu. Do dzisiaj mi żal, że nie widziałam nawet😦

  2. 2 rodzinkaa 06/04/2010 o 15:47

    No, ja tez bylam zdziwiona, ze juz w pierwszym tygodniu przedszkola bylo az tyle prac🙂 A Szmerek jeszcze na pewno cos upiecze😉

  3. 3 grantbabe 06/04/2010 o 21:02

    Tyle prac bo i też okazja ku temu sprzyjająca była.🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: